Tradycja z folkowo-rockową duszą. Młodzi muzycy zachwycają oryginalną wersją znanej kolędy!

Myślicie, że kolędowanie to dla młodzieży relikt przeszłości? Nic bardziej mylnego. To, że trudno dziś natknąć się na grupy kolędników, nie oznacza, że śpiewanie kolęd odeszło do lamusa. Tradycja wciąż pozostaje żywa, choć młodzi i utalentowani muzycy mają na nią zupełnie nowe spojrzenie. Skąd to wiemy? Wystarczy posłuchać kolędy “A wczora z wieczora” w wykonaniu zespołu koncertowego Szkoły Muzycznej YAMAHA i przyjaciół, w folkowo-rockowym wydaniu.
Ten potencjał trzeba wykorzystać!

Młodzi ludzie, a szczególnie osoby, dla których muzyka stała się wielką pasją i ważnym elementem codziennego życia, uwielbiają wyzwania. To one motywują ich do działania. Wtedy, bez żadnego skrępowania, mogą bowiem sięgnąć do najgłębszych pokładów twórczej kreatywności. Właśnie takim wyzwaniem był pomysł nagrania kolędy, który Wojciech Lepucki, właściciel Szkoły Muzycznej YAMAHA, przedstawił swoim uczniom. Młodzi muzycy zareagowali na propozycję z wielkim entuzjazmem. Niedługo potem odbyły się pierwsze próby.

Grudzień to czas nauki, w którym podczas lekcji, często sięgamy po utwory utrzymane w świątecznym klimacie. Pewnego dnia, słysząc energiczne, wręcz żywiołowe wykonanie jednej z kolęd, stwierdziłem, że uczniowie naszej szkoły, z powodzeniem mogą nagrać utwór inspirowany twórczością grup muzycznych chętnie sięgających po folkowe brzmienia. Tym bardziej, że taki styl w pełni koresponduje z tym, co drzemie w artystycznych duszach naszych uczniów. Realizacja, w tym nagranie utworu “A wczora z wieczora” i powstanie klipu przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. to po prostu trzeba usłyszeć i zobaczyć – przekonuje Wojciech Lepucki.

Każda próba była dla członków zespołu twórczą przygodą. Warto przy tym wspomnieć, że jeszcze trzy tygodnie temu znali wyłącznie tytuł kolędy oraz to, w jakiej tonacji przyjdzie im ją zagrać i zaśpiewać. Młodzi muzycy samodzielnie opracowali aranżacje. Nie stronili od improwizacji, co sprawia, że nagrany materiał ma oryginalny i wyjątkowy charakter. W przygotowanie utworu włożyli mnóstwo pracy. Nie zmienia to jednak faktu, że procesowi twórczemu towarzyszyła solidna porcja dobrej zabawy i muzycznej energii.

Zespół, w którego składzie znaleźli się: Julia Lepucka, Aleksandra Sochacka, Michał Szynal, Witold Mroczka, Filip Stączek oraz gościnnie Wiktoria Bartoš i Onofrio della Medaglia spisał się fantastycznie. Teledysk nie pozostawia co do tego najmniejszych wątpliwości.

Zaczęło się w szkolnych murach

Grupa uczniów najstarszego liceum w Jaśle, w której składzie instrumentalnym znaleźli się głównie młodzi ludzie uczęszczający na lekcje w Szkole Muzycznej YAMAHA, oraz studia wokalnego Let’s Rock vocal studio jest tego doskonałym przykładem.

Do tej grupy od początku należy moja córka. Siłą rzeczy jestem więc związany z tym projektem. Na początku swojej działalności zespół występował pod nazwą „Sounds Weel” na szkolnych akademiach. Skład zespołu również się zmieniał. Obserwując ich działalność, postanowiłem nie zmarnować ich potencjału i pasji, dlatego wzmocniłem skład zespołu dwoma świetnymi klawiszowcami naszej szkoły – Michałem Szynalem i Witoldem Mroczką. Zorganizowałem próby w sali koncertowej Szkoły Muzycznej YAMAHA, w których pomagał nauczyciel Sebastian Moskal. Zaaranżowałem też pierwszy plenerowy występ w moim rodzinnym Umieszczu. Od samego początku moim celem było dać szansę młodzieży, nie tylko uczniom szkoły. Dlatego też w projekcie, którego efektem jest nagranie kolędy, wzięli udział: Wiktoria i Onofrio, którzy nie są uczniami naszej szkoły. Znamy się od lat i wiem, że bardzo chcieli wziąć udział w tym nagraniu – mówi Wojciech Lepucki.

Pierwszy publiczny występ grupy zaprocentował zaproszeniem na kolejne wydarzenie kulturalne w regionie – Festiwal Smaków Regionalnych “Pierogi” w Tarnowcu. Organizatorzy imprezy, która każdego roku gromadzi pod festiwalową sceną tysiące miłośników specjałów kuchni tradycyjnej i dobrej muzyki nie pożałowali swojej decyzji. Zespół perfekcyjnie dopracował materiał. Wysoka forma muzyczna w połączeniu z ekspresją sceniczną, sprawiła, że koncert spotkał się z fantastyczną reakcją publiczności. To właśnie wtedy wielkim fanem projektu został Waldemar Piórek, który od wielu lat sprawdza się w roli prowadzącego przeróżne imprezy kulturalne w okolicach Jasła.

Wkrótce pojawiły się kolejne propozycje. Zespół zagrał podczas dożynek powiatowych w Dębowcu. Utalentowanych muzyków nie zabrakło też na scenie nowego projektu kulturalnego – Jasielskiej Scenie Talentów, która stała się świetnym polem dla promocji talentu młodych instrumentalistów i wokalistów z Jasła i regionu.

Jasło jest dobry przykładem miasta, w którym nie brakuje miejsc, gdzie młodzi ludzie mogą realizować swoje pasje i rozwijać talent. Co więcej, mieszkańcy Jasła i okolicznych miejscowości oczekują tego, że podczas lokalnych imprez będą mogli oklaskiwać rodzimych, utalentowanych muzyków.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *